Zupa krem ze szparagów

Kto nie przeżył jeszcze SZPARAGŁÓWKI? Przed tym problemem staje każdy, kto zaczyna swoją przygodę ze szparagami – to warzywo zdaje się być owiane tajemnicą kulinarną. Wiadomo, że wykwintne dania z  jego udziałem zjemy w najlepszych restaracjach. Poza tym sezon na szparagi jest bardzo krótki, dlatego też ich cena nie spada do bardzo niskiego pułapu. Jednym słowem: aż strach się za nie zabierać! Gdy się jednak przekonamy i dokonamy pierwszego zakupu, mamy do rozwiązania szparagłówkę – co by z tego przygotować, żeby przypadkiem nie spaprać? 😉

O szparagach słów kilka:

  • białe obieramy, zielonych nie trzeba, jeśli są świeże
  • należy odłamać końcówki (nie główki!) – spróbujcie, a szparag złamie się w dopowiednim miejscu. Wytłumaczenie: końcówki są zdrewniałe i po prostu niesmaczne
  • można jeść na surowo
  • można ugotować: garnek z osoloną wrzącą wodą – szparagi stawiamy tak, aby ich główki znalazły się ponad poziomem wody. Zielone szparagi gotujemy 4 minuty. Główki są bardziej delikatne i  zdążą się ugotować na parze
  • można gotować na parze
  • można usmażyć – tłuszcz lepiej zachowuje smak warzywa: podsmażamy np. na maśle, aż będą chrupkie

Propozycje:

  • śniadanie: szparagi (na parze/usmażone) z jajkiem na miękko i razowymi tostami

  • lunch: zupa krem z białych szparagów (poniżej)
    lub pieczone szparagi na rukoli, z pomidorkami koktajlowymi. Pieczone szparagi znajdziesz w tym przepisie (klik)
  • obiad: makaron Penne z pomidorkami koktajlowymi, podsmażonymi szparagami i lekkim śmietanowym sosem

To wiedza, którą udało mi się do tej pory zebrać 🙂

Poniższa zupa świetnie się sprawdzi jako lekka przystawka lub drugie śniadanie. Zabierzcie ją w termosie do pracy. Mniam! Chipsy z bakłażana to moja wariacja na temat tej zupy, chciałam nadać jej więcej wyrazu 🙂

 

 


Zupa krem ze szparagów


Porcje:
Czas:
Trudność:

2
20 min
łatwe


Zostaw wiadomość

Twój adres email nie zostanie opublikowany Wymagane pola oznaczone *