Sałatka z kozim serem

Uff… dziś napisałam ostatni egzamin 🙂 Wolna od obowiązków, wybrałam się ze znajomymi do kawiarni Sahneweiß niedaleko dworca, która wyróżnia się co prawda uroczą białą altanką (ogródkiem zimowym? miła atmosfera; można spokojnie i w cieple obserwować życie uliczne), ale której ja zdecydowanie fanką nie jestem. Uważam, że ceny tam są wygórowane, a i drogie wypieki, których można tam skosztować, są naprawdę przeciętne.

Naszą druga przystanią była promująca zdrowe żywienie restauracja dean&david na Rynku przy ratuszu. Jest to sieciówka obecna w prawie wszystkich większych miastach centralnych i zachodnich Niemiec. Kilka filii pojawiło się nawet w Austrii i Szwajcarii.  Ogólne wrażenie dobre: można tam przede wszystkim za rozsądną cenę ok. 3 Euro posilić się ciepłymi Sandwichami i pokaźnymi Wrapami o wymyślnych nadzieniach. Poza tym sprzedają też zupy, sałatki (pyszniejsze niż w Vapiano!), curry (oj nie polecam…) i świeżo wyciskane soki (drogie – jak wszędzie).

Na tym samym placu znajduje się księgarnia Thalia. Kilkupiętrowa księgarnia wystylizowana na starą salę teatralną, czy też kinową (jest nawet widownia, na której można godzinami czytać książki) to raj w samym sercu Bonn. Dziś wyszłam z niej jako posiadaczka kolejnej książki kucharskiej  🙂

Z rynku skierowaliśmy się przez Friedensplatz (z godną polecenia kawiarnią Pendel) na Thomas-Mann-Str. gdzie od niedawna mieści się Dehly&deSander Pâtisserie – kawiarnia, która podbiła moje serce i góruje na miejscu nr 1. Kawa jest wyjątkowa, można wybrać nie tylko rodzaj, ale i gatunek kawy. Napoje są przyrządzane z sercem, ceny w sam raz, wystrój.. no cóż – uroczy (te drewniane stoły z nogami z białego drewna, te ściany udekorowane filiżankami…), a proponowane przez nich ciasteczka, tarty, torty i inne cuda zwalają z nóg. Przyrzekam.

 A wracając z powrotem do obiadu…

Daniem miesiąca w dean&david był smażony kozi ser z sałatą i mango.

I tą właśnie rewelację serwuję Wam dziś w lekko podrasowanej wersji.

Uwagi:

– “soczyste”/bardzo dojrzałe moje mango nie było 🙂 “chrupkie” już prędzej. Jeśli posiadasz dojrzałe, soczyste mango, super. Jeśli nie, nie ma problemu. Pokrój mango w drobną kostkę, rozłóż na dużej patelni i wlej tyle wody, aby pokryć dno. Dodaj łyżeczkę miodu. Smaż na średnim ogniu ciągle mieszając i dociskając mango do dna patelni. Gdy woda wyparuje wlej kolejną porcję i tak przez ok. 8 min. Udało się?
– poświęć chwilę uwagi ziarnom podczas prażenia – bardzo lubią się przypalać…
– do sałatki możesz użyć także Camemberta, ale bardzo polecam kozi ser, nadaje temu daniu wyjątkowości.
– posyp sałatkę owocami granatu – uzyskasz piękny kontrast i obłędną kompozycję smakową.


Smażony, delikatnie skarmelizowany kozi ser podany z soczystym mango i chrupiącą zieloną sałatą 


 

Porcje:
Czas:
Trudność:

2
20 min
łatwe


Zostaw wiadomość

Twój adres email nie zostanie opublikowany Wymagane pola oznaczone *